Kasia Nobody

Temat: proszę pmóżcie
Droga Amelio
Dzielnicowy i pan z telefonu zaufania spławiają Cię, mówiąc brzydko
lub niejasno przedstawiasz im swoją sytuację (brak meldunku ojca
dzeicka). Jest tak jak pisze poniżej Madziulec.
Zmieniaj te zamki i to szybko , Tatuś może poskarżyć się policji o
utrudnianie kontaktu z dzieckiem, ale policja nie ma prawa nakazać
Tobie wpuszczenia delikwenta do domu. Dopiero sąd może wyrokiem
uregulować kwestię widzeń dziecka, ale to dopiero gdy "tatuś"
wystąpi do sądu o uregulowanie kontaktów z dzieckiem.

powodzenia
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,79020333,79020333,prosze_pmozcie.html



Temat: Co byście zrobiły ....
Chalsiu!Dlaczego po prostu nie złożysz w sądzie wniosku o uregulowanie
kontaktów z dzieckiem? To jak wypowiedział się psycholog, u którego byłaś z
małym, potwierdzają moi "doradcy". A więc poniżej 3 roku życia (a nawet 4tego)
zabieranie dziecka z domu (a już w ogóle na noc) jest wykluczone. Z tych
wszystkich powodów, które wymieniłaś.
Dlaczego więc szarpiecie się?
Ty się spalasz (wiem coś o tym) tłumacząc "tatusiowi" psychologiczne aspekty i
fatalne konsekwencje, jakie takie jego postępowanie może wywrzeć na psychice
Waszego synka. On niczego nie rozumie (lub nie chce, bo tak mu wygodniej)
Ciebie obarczając winą za to, że mały jest "nieswój", bo przecież u niego jest
super spokojny i pogodny!
Takie "dogadywanie się" do niczego nie prowadzi, a już ultimatum "tatusia" -
albo zaakceptujesz jego warunki (co sobota na noc lub co 2 weekend) albo on
rezygnuje z bycia ojcem dla mnie należy pozostawić w ogóle bez komentarza.
Szczerze mówiąc, gdybym ja miała taki wybór jak Ty, oszczędziłabym mojemu
dziecka takiego "tatusia". Bo przecież tak naprawdę, Chalsiu, nawet gdybyś
teraz przystała na jego "propozycję", a tym samym "dała" swojemu synkowi ojca,
to nigdy nie będziesz mieć pewności, w którym momencie tenże tatuś wycofa się
ze swojej roli lub zmieni w stosunku do Ciebie warunki, na których może być
ojcem...
Ustalenie kontaktów przez sąd wyjaśniłoby wszystkie sporne kwestie i
wątpliwości między Wami. Ty nie musiałabyś niczego więcej tłumaczyć, a on jakby
chciał to korzystałby z możliwości widywania dziecka, a jak nie, to nie.
Miałabyś jasną sytuację, Chalsiu. Pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,7642585,7642585,Co_byscie_zrobily_.html


Temat: winny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!
no pewnie z e jest ...zwłaszcza kiedy optawca "mordował" i twierdził ż
e robi tak bo mu sie podoba...co mi zrobicie?"
tak wiec wyrok pokazał panu exowi, że jego zach miesciło sie w jedynie
jego wypaczonych normach moralnych, i nie miały wiele wspólnego z normami
obowiazującymi wnaszej kulturze!!!

pomijam wszystkie pozytywne finansowe aspekty sprawy i uregulowanie
kontaktów z dzieckiem!!!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,24087,60336307,60336307,winny_.html


Temat: czy to prawda że ...?
jogo2 napisała:

> 1. W przypadku wytoczenia powództwa o ustalenie ojcostwa (po kilku latach)
> ojcu automatycznie nie zostanie przyznana władza rodzicielska


Nieprawda. O nadaniu lub nienadaniu władzy rodzicielskiej ojcu po ustaleniu jego ojcostwa decyduje sąd. Wiadomo jednak, że w szczególnych okolicznościach (zerowe zainteresowanie dzieckiem przez kilka lat) sąd takiej władzy raczej nie przyzna.



> 2. W przypadku wytoczenia późniejszego powództwa o alimenty, dokonanie przez
> ojca jakiejkolwiek wpłaty (typu jednorazowo 30% miesięcznej raty alimentów,
> lub nieregularnie częściowe takie wpłaty)jest traktowane jako przejaw jego
> dobrej woli i może mieć wpływ na zmianę jego statusu (może się ubiegać o
> przyznanie mu władzy rodzicielskiej)

Wszystko zależy od sądu, który może uznać (lub nie) takie wplaty za "szczególny" przejaw dobrej woli tatusia Imho chyba tylko wtedy, gdy nie ma rączek, zyje w kartonie na ulicy, a i tak biedaczek płaci 30% alimentów.

> 3. ojcu zawsze (nawet jeżeli jest pozbawiony władzy rodzicielskiej)
> przysługuje prawo wnioskowania o kontakty z dzieckiem, aczkolwiek w chwili gdy
> nie została mu przyznana władza rodzicielska (z powodu braku zainteresowania
> się dzieckiem przez kilka lat) mogę się nie zgodzić na kontakty poza moim domem


Ojciec moze wniesc o uregulowanie kontaktów z dzieckiem nawet, gdy nie ma przyznanej wladzy rodzicielskiej. Wtedy będziesz musiała się dostsosowac do tego, jakie postanowienie wydał sąd. Jesli postanowienie nie przewiduje kontkatów ojca z dzieckiem poza Twoim domem, to nie musisz się na takie kontkaty zgadzać. Na sprawie po prostu wnieś o uregulowanie tej kwestii, gdyby oczywiście do sprawy doszło.



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,105510975,105510975,czy_to_prawda_ze_.html


Temat: co czuje "ojciec" ?
nie zawsze sprawa w Sądzie o uregulowanie kontaktów z dzieckiem "przestraszy"
Eksowa do tego stopnia, ze ona nagle zapała chęcia, aby niepatologiczny ojciec
widywał dziecko. U nas niestety sprawa nie dała NIC.
Ale każda historia jest inna, moze sie inaczej skonczyć, moze tez happy endem?
U nas niestety na to widoków nie ma...



Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,53088209,53088209,co_czuje_ojciec_.html


Temat: napady szału...
Nie jesteś dobrą matką, bo wychowujesz dziecko z przemocowcem.
Nie ma niczego co mogłoby zmienić pana poza jego dobrą wolą i latami
terapii u psychologa - z oczywistych względów nie masz na co liczyć.
Zabranie dziecka na jkiś czas będzie miało taki skutek, że pan Cię
oskarży o porwanie a jak wrócisz to Ci tak wklepie, że nie wyjdziesz
ze szpitala przez miesiąc.

Nastaw się na długą i nieprzyjemną batalię sądową o uregulowanie
kontaktów z dzieckiem, rozwód z orzekaniem winy (zalecane
kolekcjonowanie obdukcji) i kłopoty ze ściąganiem alimentów.
Przemocowcy wybitnie nie lubią płacić alimentów, bo traktują to jako
niezasłużoną karę i kasę, którą matka wyda na swoje przyjemności.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,898,82286915,82286915,napady_szalu_.html


Temat: pozbawienie praw rodzicielskich c.d.
mediator mediatorem, a i tak wszystko zależy od nastawienia stron (nie)
zainteresowanych. Na sprawie mojego M. o ponowne uregulowanie kontaktów z
dzieckiem (od pół roku nie widział się z dzieckiem)zalecono mediacje pomiędzy
matką i ojcem. Najpierw miał rozmawiać z ojcem, potem z matką, a dopiero na
koniec miało dojść do konfrontacji... Ojciec - i owszem się stawił - miło sobie
porozmawiał z Panem mediatorem, dowiedział się, ze pan mediator "na oko" sądzi
(nie rozmawiając jeszcze z drugą połową i tylko na podstawie przeczytanych
dokumentów z akt), ze chodzi o dwa problemy: pieniądze (norma) i o "tę panią"
(czyli mnie). Tyle mi wiadomo, ale sądze że M oszczędził mi szczegółów. Do
mediacji pomiędzy M a Exia jednak nie doszło, bo ona odmówiła. Mediacje
zakończyły się wypisaniem papierka, szansą na RODK i kolejną burzą emocji.
pozdr.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,14479,58700929,58700929,pozbawienie_praw_rodzicielskich_c_d_.html


Temat: widzenia z dzieckiem - krok po kroku
Wzór wniosku + opłaty
Wnioskodawca:......................., zam........................................
( Imię i nazwisko) (dokładny adres zamieszkania)

Uczestnik:........................., zam........................................
( Imię i nazwisko) (dokładny adres zamieszkania)


Wniosek o uregulowanie kontaktów z dzieckiem


Wnoszę o:
1) uregulowanie kontaktów wnioskodawcy....................................... z mał. córką/synem......................,ur..................poprzez ustalenie, że kontakty te będą odbywały się ............................ (należy podać w jakich konkretnie określonych dniach, godzinach i miejscu kontakty te będą miały miejsce, również co do kontaktów w okresie ferii, wakacji, świąt)
2) zasądzenie od uczestnika na rzecz wnioskodawcy kosztów postępowania.
UZASADNIENIE
......................................................................................................................
(należy podać z jakich przyczyn nie dochodzi do kontaktów z dzieckiem, wiek dziecka i jaki jest związek emocjonalny wnioskodawcy z dzieckiem. Dokładne określenie gdzie i kiedy kontakty mają się odbywać, w obecności czy też bez obecności tego rodzica, który bezpośrednio sprawuje władzę rodzicielską nad dzieckiem i wskazać powody, dla których mają się odbywać we wskazany sposób).

własnoręczny podpis
.........................................
Załączniki:
1) odpis wniosku;
2) odpis skrócony aktu urodzenia dziecka, jeżeli dziecko pochodzi z małżeństwa;
odpis zupełny aktu urodzenia dziecka, jeżeli dziecko jest pozamałżeńskie;
3) kserokopia wyroku rozwodowego.


Opłata od wniosku jest stała i wynosi 40 zł – w znakach sądowych.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,67943277,67943277,widzenia_z_dzieckiem_krok_po_kroku.html


Temat: dobiłam mnie
ogólnie dobrze napisane. szczerze. bo tak właśnie jest, nie oszukujmy się. i nie
mówię tu o mojej sytuacji, tylko ogólnie. i kobiety i mężczyźni w doborze
partnera rzadko kierują się dobrem innych. miłość to cholernie egoistyczne
uczucie...

co do mojej sytuacji - otóż, nie planuję z nim nic, bo wciąż ma żonę. to jest
dla mnie blokada nie do przejścia. nie stawiam mu warunków, że póki się nie
rozwiedzie, to nic nie będzie, bo nie chcę go zmuszać. to on ma podjąć decyzję,
bo wie, że ja z żonatym się nie zwiążę. spotykamy się, ale do związku jeszcze
daleko. to on składa deklaracje i obietnice, które na razie są niczym, bo on
wciąż bezpiecznie trwa w małżeństwie.

sytuacja nieco się rozjaśniła, bo porozmawiałam z jego żoną. spokojnie i
rzeczowo. ona ma świadomość, że on do niej nie wróci, choć jest gotowa mu
wybaczyć "dla dobra dziecka" (co akurat uważam za błąd, ale to moje odczucie).
doszłyśmy do fajnych wniosków i jeśli tylko on rzeczywiście będzie chciał się
rozwieść, to obiecała nie robić problemów w zamian za uregulowanie kontaktów z
dzieckiem.
teraz piłka po jego stronie...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,24087,98206933,98206933,dobilam_mnie.html


Temat: rozwód i co dalej
Ojciec ma prawo złożyć pozew w Sądzie Rodzinnym o uregulowanie kontaktów z
dzieckiem jeżeli zaczniesz ograniczać mu widzenia z córką. Pozew składa się
wtedy jeżeli rodzice nie mogą się dogadać w kwestii spotkań, wychowania dziecka.
Twój były mąż ma takie samo prawo, jak Ty do wychowywania córki, zabieranie
małej na spacer, wyboru szkoły czy sposobu leczenia dziecka itd. Tobie nie wolno
wizyt z ojcem zabraniać czy ograniczać. Jeżeli zauważasz, że dziecko przychodzi
od ojca zmienione, agresywne, umów się na wizytę z psychologiem dziecięcym.
Jeżeli psycholog uzna, że wizyty u taty wpływają destrukcyjnie na psychikę
dziecka możesz sądownie ograniczyć prawa rodzicielskie ojcu lub złożyć pozew o
przyznanie kuratora czy ograniczenie wizyt u ojca.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,851,54476727,54476727,rozwod_i_co_dalej.html


Temat: pilnie - skomplikowana sprawa
pilnie - skomplikowana sprawa
witam,
czy ktoras z Was wie czy informacje z pozwu alimentacyjnego /sprawa
w sadzie okregowym, odwolanie od wysokosci przyznanego
zabezpieczenia/ - podalam info dotyczace okolicznosci rozpadu
zwiazku /przemoc, niebieska karta,szantaz finansowy, sprawa w
prokuraturze o znecanie przez konkubenta/ moga miec wplyw na
wniesiona sprawe o uregulowanie kontaktow z dzieckiem? Pytam gdyz
dzis ex powiedzial ze byl u niego dzis kurator /sadowy, procesowy?/
i ze bedzie jeszcze wizyta u psychologa - tak podobno kurator
powiedzial. Czy standardowo w sprawie o uregulowanie jest cos
takiego zalecane czy raczej dlatego ze ja poinformowalam w pozwie
alimentacyjnym o zachowaniu konkubenta?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,81479134,81479134,pilnie_skomplikowana_sprawa.html


Temat: Trudna sytuacja. Wypowiedzcie się, proszę.
Niezależnie kimkolwiek jestes w tej rodzinnej dramie-wyraźnie widac, że małżonkowie się pogubili, ale jest miedzy nimi więź. Może przykryta emocjami, złościa, złośliwościa, ale nie sa sobie obojetni-czyli nie ma rozpadu trwałego i pełnego.
Jeżeli nie moga porozumiec się ponad tym-ze wzgledu na dobro dziecka, które tu najbardziej cierpi, bo jednakowo kocha ich oboje-to niech przynajmniej przeniosa swoja walkę na takie pole, które nie wciagnie dzieciaka w wojnę.
Tobie chrzestan matko polecam poświęcenie czasu chłopakowi. On traci grunt pod nogami, nie wie, co się dzieje, dlaczego tak jest, co z nim w tej sytuacji, on musi wiedzieć, ze to oni walczą, ale jego kochają.

A postawa m. nie wróci-nie chce wrócić-to niech wnosi o rozwód, bądź separację, do tego o uregulowanie kontaktów z dzieckiem-a nie udaje obrazonego księciunia.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,24087,55923990,55923990,Trudna_sytuacja_Wypowiedzcie_sie_prosze_.html


Temat: czy ktoś był w podobnej sytuacji? prosze o pomoc
czy ktoś był w podobnej sytuacji? prosze o pomoc
Odeszłam od męża 3 tygodnie temu. Powód:dużo pił,a po alkoholu, krzyczał na
mnie i byle drobnostka była powodem by mnie obrażał. Po ostatniej awanturze,
po której krzyczał, że mnie zabije, dusił i szarpał na oczach 3 letniego
dziecka wyprowadzałam się z domu (mieszkaliśmy w domku z jego rodzicami, u
których nie miałam niestety wsparcia).Zaznaczam, że to nie była moje pierwsza
próba odejścia - poprzednio sytuacja była podobna, tylko nie dochodziło do
szarpaniny i jak to określił mój mąż "trzymania mnie mocniej za rękę".
Ostatnio tez spotykał się z innymi kobietami, a teraz jak twierdzi nie robi
już tego. Byliśmy nawet u psychoterapeutki, ale prawdę powiedziawszy nie
odniosło to dobrego skutku. Teraz zaczął się znowu ten sam schemat:
przyjeżdża, przeprasza, mówi, że kocha mnie nad życie, że wszystko da się
naprawić. Dla dobra dziecka, które cierpi na naszym rozstaniu powinniśmy
spróbować i powinnam dać mu ostatnią szansę. Zapisał się do psychiatry i chce
wziąć L4 w pracy, bo nie potrafi się na niczym skupić (jest policjantem). Nie
chciałabym żeby ktoś pomyślał, że jestem wredną "babą", ale moim zdaniem to
tylko gra z jego strony, doskonałe aktorstwo zasługujące na Oskara. Na razie
złożyłam pozew o uregulowanie kontaktów z dzieckiem, bo uważam, ze powinno
mieć jak najbardziej kontakt z ojcem, ale on chciałby go brać codziennie, a
dziecko po wizytach u niego pyta się mnie dlaczego nie kocham już taty,
dlaczego nie chcę wrócić do naszego wspólnego domu. na razie za wcześnie na
sprawę rozwodową, ale mam do was pytanie: jak Sąd może zinterpretować jego
zachowanie teraz tj. leczenie psychiatryczne i załamanie? czy to może być dla
mnie niekorzystne. Zaznaczam, że było wiele ciężkich chwil, które przeżyłam,
ale o których nie chciałabym tutaj pisać. dziękuje
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,24087,101036176,101036176,czy_ktos_byl_w_podobnej_sytuacji_prosze_o_pomoc.html


Temat: Sądowne ustalenie kontaktów - od czego zacząć?
Jeżeli chodzi o pismo to musisz złożyc wniosek o uregulowanie kontaktów z dzieckiem dodatkowo opłata za taki wniosek wynosi bodajże 30 zł jest oczywiście mozliwośc że po wygranej sprawie twój były maż zwraca ci ten koszt. Po drugie muszisz konkretnie określić dni i godziny spotkań ojca z dzieciem oraz miejsce tych spotkań, po trzecie musisz napisac dlaczego oczekujesz takiego rozwiązania. Z mojego doświadczenia powiem ci że dobrze jest mieć taki wyrok choć nic on nie wnosi w życie mój bły maż ma wyznaczone kontakty z córką 9 lat w miejscu zamieszkania dziecka i był u niej dokładnie 1 raz hahahah zaraz po sprawie.Sprawę założyłam ponieważ on twierdził że ja mu zabraniam kontaktów mimo iż to ja namawiałm go do tego by przychodził do dziecka, więc postanowiłam złożyc sprawę by więcej nie mógł mi powiedzieć że to ja sie nie zgadzam na owe kontakty, i co?? i teraz mimo że mam wyrok że może przychodzic do małej co tydzień i w co drugi weekend od roku nie widział sie z dzieckiem. Jeżeli potrzebujesz dodatkowych informacji o samej sprawie oraz o tym jak napisac takowe pismo podaje numer gg 810402 pozdrawiam

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,102795710,102795710,Sadowne_ustalenie_kontaktow_od_czego_zaczac_.html


Temat: dziecko po rozwodzie - a wakacje z ojcem
dziecko po rozwodzie - a wakacje z ojcem
Witajcie,
jeszcze nie uprwomocnił sie rozwód a były zaczyna się rzucać. On sam sądownie
wystapil o uregulowanie kontaktów z dzieckiem - i tak jak chciał zostało
usalone 1 popołudnie w tygodniu, drugi weekend każdego miesiąca i 14 dni w
letnie wakacje. No i zaczęło się. Wziąl dziś małą na dwa dni z puli
wakacyjnej. Wstępnie umawialiśmy się, że odwiezie mi małą w niedzielę. Teraz
w rozmowie telefonicznej rzucil mi słuchawką informując mnie, że przywiezie
mi malą w poniedziałek rano o godzinie 8, bo 14 dni mu należnych oznacza, że
mała musi u niego spać do poniedziałku - a nie jak się umawialśmy do
niedzieli wieczora. No i co ja mogę zrobić????????????????????????/ Nawet nie
wiem gdzie cholerny gad mieszka (nie mówiąc już o tymn, że o jego kochance
wiem tylko jak ma na imię) - nic mi nie chce powiedzieć. I co - jutro będę
kretyńsko czekała wieczorem na małą??
A przed rozprawą dawałam mu małą częściej. I już muszę przyznać, że miałam
nadzieję, że teraz po rozprawie zaczniem się już ze spokojem dogadywać. A
tu....
W sierpniu przysługuje mu tydzień wakacji - i teraz już wiem, że mimo iż
wcześniej deklarował, że nigdzie z małą nie wyjedzie to teraz wyjedzie z
pewnością. I ja na to nic nie poradzę. Dodam tylko, że mała jest szczęśliwa
ze swoim ojcem - później "tylko" dziwnie reaguje po spotkaniach z nim - po
pierwszym wakacyjnym tygodniu z tatą u ukochanych dziadków miała problemy
przez 4 wieczory z zasypianiem - kazała mi trzymać się za rączkę i w nocy
budziła się po 3 razy - czego nie było przedtem. Gad oczywiście twierdzi, że
sobie to wszystko wymytślam, aby utrudnić mu kontanty z małą. No a ja
świadków nie mam - to przecież tylko ja w nocy wstaję do niej. Nie on.
I co ja mogę zrobić?????????????????????
Adwokatka kazała się nam dogadać. ALe jak tu się można dogadać mimo dobrych
chęci. A mala nie ma jeszcze 3 lat..........
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,46060591,46060591,dziecko_po_rozwodzie_a_wakacje_z_ojcem.html


Temat: Czy w ośrodku leczenia uzależnień są odwiedziny?
jeżeli trzeba bedzie to go ubezwłasnowolnię bo po rozmowie z policją
mam takie prawo, nawet mi to sugerowali. Jak juz pisałam to nie ja
go zgłosiłam na przymusowe leczenie a miejsce umieszczenia w ośrodku
pytała mnie kobieta z komisji i nie widzę nic w tym złego.
Nie pozwalam mu na mieszanie w moim zyciu ale nie zabraniam mu
kontaktów z dzieckiem, to właśnie podczas tych widzeń próbuje
manipulować corką i mną, robi zamieszanie, płacze, prosi o kolejną
szansę, ja sie nie zgadzam a on ponownie po jakims czasie przyjeżdża
i tak sama jazda. Wnoisłam sprawę do sądu o ograniczenie praw
rodzicielskich i uregulowanie kontaktów z dzieckiem w mojej
obecności.
Jeżeli chodzi o mnie- chodzę na terapię i do AL anon, trzeźwo patrzę
na świat i moja sytuację.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,100283440,100283440,Czy_w_osrodku_leczenia_uzaleznien_sa_odwiedziny_.html


Temat: spotkania z dzieckiem na mieście?!
dziekuje wam za rady, poczułam sie pewniej.

oczywiście wraz ze złozeniem pozwu rozwodowego wystapiłam tez o
uregulowanie kontaktów z dzieckiem, zapezpieczenie powództwa(nie
wiem jak sie to pisze:P) oraz sparwe ustalenia alimentów.

dla mnie to jest kompletna bzdura ze on chce zabrac dziecko do
siebie- w sumie to bardziej TESCIOWa na to nalega. ona po prostu
postawiła mnie pod ścianą" ze mam sobie wybrać w które weekendy raz
na miesiac bedzie zabierala dziecko".

wiem ze jeżeli Ona chce zabierac dziecko,jako Babcia, to chyba musi
wystapić o to na drogę prawną. mam racje?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,24087,78710764,78710764,spotkania_z_dzieckiem_na_miescie_.html


Temat: tak mnie zastanawia...
To masz jeszcze szansę na to by podczas rozprawy rozwodowej strać
się o uregulowanie kontaktów z dzieckiem i wpisanie ich do wyroku
sądu. Może chociaż wyrok sądu będzie szanował i ze strachu przed
wymiarem sprawiedliwości będzie utrzymywał z dzieckiem kontakty.
Dobre i to. Moja rozprawa była w czerwcu 2009 jeszcze na starych
zasadach, więc w wyroku nie ma nic o kontaktach z dziećmi. Jedyne co
to ex podczas tej rozprawy dostał dość długi wykład od sędziego
dotyczący tego, że rozwodzi się z żoną a nie z dziećmi. Ale i tak
nic z tego nie zrozumiał. Albo zrozumieć nie chciał.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,24087,105922439,105922439,tak_mnie_zastanawia_.html


Temat: EN > PL visitation
kontakt z dzieckiem/uregulowanie kontaktow z dzieckiem po rozwodzie

Hanna Burdon <babelfishWYT@poczta.onet.plnapisał(a):

YChodzi o spotkania z dzieckiem tego z rodziców, z którym dziecko nie
mieszka (po rozwodzie). Kościuszko pod "visitation" sugeruje "widzenia", i
to wręcz z komentarzem "z dzieckiem, zwł. po rozwodzie", ale mnie te
widzenia rażą - kojarzą mi się z widzeniami w więzieniu. Również w SJP
"widzenie" to "odwiedziny więźnia, zobaczenie się z nim w więzieniu za
zgodą władz więziennych". Jak sądzicie, "widzenie" czy jednak jakieś
neutralne "odwiedziny", "spotkania" albo "kontakty"?
Hania

Y
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


Źródło: topranking.pl/1532/en,pl,visitation.php


Temat: rodzina "tatusia"
Hej Słonko Skąd ja to znam... Mamusia ojca mojego Filipka widziała wnuka gdy miał 3 miesiące i to tylko dlatego ,że to my się do niej wybrali?my.Ogólnie to stwierdziła ,że ona nie jest babcią tylko żoną dziadka bo prawdziwa babcia ma wnuczkę .Ona jednego wnuka już ma więc drugi ( mój Filipek ) to żadna atrakcja. Teraz sądzę się z ojcem dziecka ,którego zainteresowanie dzieckiem przybrało formę podobną do jego matki. Po wniesieniu sprawy do sądu nastąpił zwrot akcji zaczął płacić ,chce kontaktów z synem. A wszystko to dlatego ,że dowiedział się ,że chcę wyj?ć za mąż i Filipek będzie miał prawdziwego tatusia a nie ( jak się sam okre?lił w pismach sądowych ) dawcę Na sprawie o pozbawienie władzy rodzic sędzina podpowiedziała mu ,że może wystąpić o uregulowanie kontaktów z dzieckiem.Podpowiedziała,bo mówił jak to mu je strasznie utrudniam. A to ja za nim dzwoniłam ,żeby przyszedł( bezskutecznie zresztą).No i nasz kochany sąd przyznał mu widzenia dwa razy w miesiącu( sam chciał aż tak często na 8 godzin.Przez dwa miesiące przy mnie a potem sam! Za co mnie ukarali i odzielają od dziecka .To nie ja do tej pory zaniedbywałam synka...Nie dam mu dziecka,mały go nie zna.Pozatym na dotychczasowych "widzeniach" dowiódł jak potrafi zająć się dzieckiem i na ile jest odpowiedzialny- zostawiając go np w otwartym samochodzie z kluczykami w stacyjce.Odszedł na taką odległo?ć ,że nie widział auta.Złodziej na pewno przejął by się dzieckiem w ?rodku ...Napisał;am odwołanie ...zobaczymy jak będzie. A z tą Babcią to wiem co czujesz.Paranoja....teraz sobie przypominają jak dziecko podchowane i kumpel do zabawy..A gz=dzie byli wcze?niej jak potrzebna była pomoc i wsparcie... Pozdrawiam serdecznie .Trzymaj się dzielnie
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,5294792,5294792,rodzina_tatusia_.html


Temat: Opłata w sądzie za rozprawę alimentacyjną i ...
Z własnego doswiadczenia wiem ze sprawy o alimenty sa dla matki bezpłatne,
natomiast mozna na sprawie złozyc wniosek o to aby koszty te pokrył tzw tatuś.
Najczęsciej te koszty ponosi skarb państwa. Natomiast jesli chodzi o sprawe o
uregulowanie kontaktów z dzieckiem to trzeba zapłacic jakieś wpisowe tak jak
w sprawie o rozwód. W moim przypadku te koszty poniósł szanowny tatus bo to ona
wnioskował. Chciał (napisał pismo do sadu) żebym to ja pokryła koszty tych
rozpraw, wtedy sąd zwróciłby mu to jego wpisowe. W toku sprawy jego
zachowanie postawa pieniactwo spowodowało,że sędzina prowadząca sprawę
zasądziła że koszty poniesie skarb państwa. Adwokat wyjaśniła mi ze nie było
to jej widzimisie tylko jest zasada, że jeżeli dochodzi do ugody sadowej a
nie wyroku koszty przechodza na skarb p. Czyli on mnie pozwał ale nie wygrał
bo sie "ugodziliśmy" w związku z tym nie zwróca mu tego nieszczesnego
wpisowego. A żeby sprawa ruszyła to trzeba wpłacic ok 400 zł (chyba, pewnosci
nie mam moze ok 300)

Pisze troche nieskładnie bo mi ciagle telefon dzwoni ))))
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,11956724,11956724,Oplata_w_sadzie_za_rozprawe_alimentacyjna_i_.html


Temat: Sądowe wyznaczanie wizyt ojca
ale tak czy owak możesz to sądownie ustalić... Tu masz wzór wniosku o
uregulowanie kontaktów z dzieckiem: www.wroclaw.so.gov.pl/dokumenty2.php?kat=6

Kiedyś może Ci się to przydać, nie wiadomo co będize się działo za kilka lat...

A zmusić - rzeczywiście go nie zmusisz... To przykre, ale i tak bywa.
Pozdrawiam
kika


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,27907798,27907798,Sadowe_wyznaczanie_wizyt_ojca.html


Temat: pytanie o ustalenie widzeń...
Wnioskodawca:......................., zam........................................
( Imię i nazwisko) (dokładny adres zamieszkania)

Uczestniczka:........................., zam........................................
( Imię i nazwisko) (dokładny adres zamieszkania)


Wniosek o uregulowanie kontaktów z dzieckiem


Wnoszę o:
1) uregulowanie kontaktów wnioskodawcy.......................................
z mał. córką/synem......................,ur..................poprzez
ustalenie, że kontakty te będą odbywały się ............................
(należy podać w jakich konkretnie określonych dniach, godzinach i miejscu
kontakty te będą miały miejsce, również co do kontaktów w okresie ferii,
wakacji, świąt)
2) zasądzenie od uczestniczki na rzecz wnioskodawcy kosztów postępowania.
UZASADNIENIE
......................................................................................................................
(należy podać z jakich przyczyn nie dochodzi do kontaktów z dzieckiem, wiek
dziecka i jaki jest związek emocjonalny wnioskodawcy z dzieckiem. Dokładne
określenie gdzie i kiedy kontakty mają się odbywać, w obecności
czy też bez obecności tego rodzica, który bezpośrednio sprawuje władzę
rodzicielską nad dzieckiem i wskazać powody, dla których mają się odbywać we
wskazany sposób).

własnoręczny podpis

.........................................
Załączniki:
1) odpis wniosku;
2) odpis skrócony aktu urodzenia dziecka, jeżeli dziecko pochodzi z małżeństwa;
odpis zupełny aktu urodzenia dziecka, jeżeli dziecko jest pozamałżeńskie;
3) kserokopia wyroku rozwodowego.

Opłata od wniosku jest stała i wynosi 40 zł – w znakach sądowych.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,571,67607194,67607194,pytanie_o_ustalenie_widzen_.html


Temat: Czy w ośrodku leczenia uzależnień są odwiedziny?
> jeżeli trzeba bedzie to go ubezwłasnowolnię bo po rozmowie z
policją
> mam takie prawo, nawet mi to sugerowali.

tzn. że dalej chcesz uczestniczyć w jego życiu, podejmwać za niego
decyzje, nie chcesz się odciąć od niego?

Jak juz pisałam to nie ja
> go zgłosiłam na przymusowe leczenie a miejsce umieszczenia w
ośrodku
> pytała mnie kobieta z komisji i nie widzę nic w tym złego.

Dla mnie to dziwne i nie dlatego że mnie nikt nie pytał tylko
dlatego że ty dalej się o niego troszczysz, dalej chcesz wiedzieć co
się z nim dzieje, dalej zdejmujesz z niego odpowiedzialność.

Wnoisłam sprawę do sądu o ograniczenie praw
> rodzicielskich i uregulowanie kontaktów z dzieckiem w mojej
> obecności.

Dlaczego? Z tego co piszesz to najlepiej dla ciebie i dziecka byłoby
gdyby Twoje kontakty z nim były jak najrzadsze, a więc żeby brał
dziecko , najlepiej od osób trzecich (np. babcia). Wtedy nie będzie
mógł Cię przepraszać, płakać i prosić o kolejną szansę- o to chyba
chodzi. Przy widzeniach w Twojej obecności będzie jeszcze gorzej,
będzie grał na uczuciach córki i Twoich(czego prawdopodobnie nie
robiłby będąc sam na sam z córką).


> Jeżeli chodzi o mnie- chodzę na terapię i do AL anon, trzeźwo
patrzę
> na świat i moja sytuację.

Śmiem twierdzić że tak nie jest, jest w tobie jeszcze dużo emocji
które nie pozwalają Ci obiektywnie oceniać daną sytuację.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,176,100283440,100283440,Czy_w_osrodku_leczenia_uzaleznien_sa_odwiedziny_.html